powrót do nowości
16.
październik
2015

Terraland 3000 HM7R w Makówcu koło Lipna

Przełom września i października to zawsze jest bieganie wokół uprawy i siewu pszenicy, i tak było i tym razem. Pokaz odbył się na początku października, bardzo przesuszoną glebę na gospodarstwie Pana Józefa Wiśniewskiego.

Chęć przeprowadzenia pokazu i ewentualnego kupna (takowy się dokonał) przez właścicieli spowodowany został, bardzo suchym latem i jesienią, która spowodowała znaczne problemy w orce to raz, a dwa to zainteresowanie zamianą tradycyjnego pługa na spulchniacz uprawowy, oraz wszelkie korzyści płynące z tego faktu, ale o tym z moment.

Terraland 3000 HM7R przed próbą.

Przyszli właściciele maszyny Kazimierz i Przemek Wiśniewscy.


Jest kilku producentów tego typu maszyn, ale wybór padł na Bednara ponieważ, to jest maszyna dopracowana do końca i potrafi pracować do 55 cm. Pomoże to nam zniszczyć dokuczającą nam warstwę płużną oraz poprawić gospodarkę wodną pól – Przemek Wiśniewski.

Maszyna została od razu wypuszczona na głęboką uprawę. Zaczęliśmy pracę od 45 cm i około 9 km/h prędkości roboczej. Gdy okazało ciągnik nie ma najmniejszego problemu z uciągiem maszyny (270 KM) prędkość została znacznie zwiększona do 12 km/h.

Rzecz, która nam się od razu rzucił ku uwadze to prędkość, a w zasadzie efektywność pracy. Teren obrabiany jest dużo szybciej niż tradycyjnym pługiem, a nawrót maszyny na końcu pola jest błyskawiczny. Przerobimy więcej pola w tym samym czasie na tym samym paliwie! – Przemek Wiśniewski.

Terraland kończy pole przy średniej prędkości 12 km na h i spalaniu 4,5 l na hektar.

Boczne wałki w miejsce uciążliwych deflektorów bocznych.


Boczne wałki to element, który staje się powoli standardowym elementem każdego z Terralandów, który opuszcza fabryką i udaje się do klienta. Element idealnie równa teren z wszelkiego rodzaju brył, które potrafią utworzyć podczas szybkiej jazdy, przeszkadzające w dalszej pracy na polu bruzdy. Należy pamiętać, że maszyna pracuje głęboko i materiał zdzierany jest znaczny, co powoduje znaczną ilość gleby do wymieszania. Dlatego też materiał wypadający na bok, dzięki bocznym wałkom jest rozbijany do poziomu obrabianego pola.


Maszyna przypadła właścicielom do gustu i zostało zauważone wiele zastosowań, opisywanej maszyny tj. 

 

Podpory boczne montowane na tylnym wale.

Efekty pracy po przejeździe maszyną na 45 cm w ściernisku kukurydzy.


Dopracowanie maszyny, a mianowicie sposobu jej użytkowania, daję się odczuć od momentu przygotowania jej do pierwszego przejazdu. Nogi podporowe, są demontowane przez jedną osobę. Po zdjęcie sworznia zabezpieczającego, nogi znajdują swoje miejsce na ramie wzmacniającej tylne wały kolczaste. Mało to, nogi znajdują się z boku maszyny i nie zmusza to użytkownika, do niebezpiecznego wchodzenia pod maszynę. Regulacja odstępu tylnych wałów kolczastych pozwala nam dostosować spulchniacz do gleb piaskowych i przeciwdziałać uciążliwemu zapychaniu i topieniu się maszyny. Boczne wałki idealnie rozbijają wypadające bryły, a przeciwbieżne wały kolczaste, zastawiają efekt pełen podziwu, który wielokrotnie jest przyczynkiem do podjęcia prób w odstawieniu tradycyjnej orki.

 

Mikołaj Kubik
+48 661 503 867
mikolaj.kubik@bednarfmt.com